Piotr Piaszczyński

 

 

 

 

 

 

 

 

ALARM

 

Niczego nie brak:

jest ulubiony

czarny cienkopis

- czarnowidztwa biegły,

czuły wyraziciel.

Jest papier w kratkę;

jak nic się przydaje,

bowiem trzyma w ryzach

rozbrykane myśli.

Jest odpowiedni,

czyli podły nastrój

oraz od tygodni

nieprzeparta chęć.

Wszystko gotowe

zatem do pisania.

 

I byłoby pięknie, gdyby

nie był to alarm fałszywy...

 

 

SŁOWA

 

Ciągle zapominam

najróżniejszych słów.

 

Są to słowa dość istotne,

choć używane raczej rzadko.

Przykłady pierwsze z zasnutego brzegu:

abnegacja, asocjacja, aforyzm...

 

W alzheimerowskim giną mroku

i trudno piekielnie

stamtąd je wydobyć.

 

Mimo dziur w mózgu

wciąż jednak pamiętam

imię Twoje.

 

Imię Twoje...

 

 

FEMINISTKOM

 

Powód wszelkich nieszczęść.

 

Coraz bardziej przygarbiony

tragarz wszystkich win.

 

Kochanek, ojciec, mąż.

 

 

MORFINA

 

Zraz po Euro

wysiadło mi zdrowie

i na trzy tygodnie

zostałem morfinistą.

Nikomu nie polecam!

Raz, albowiem trzeba

mieć nieznośne bóle.

Dwa, zero wizji, ciemna

uryna i mdłości.

Już wolę odloty

na skrzydłach wyobraźni

tych wszystkich elokwentnych,

pstrokatych Ikarów...

Gdyż mimo prób rozlicznych

sam nie umiem fruwać.

 

 

SLOW FOOD

 

zamiast papierosa - jabłko

zamiast słodyczy - orzechy

zamiast kolacji - śniadanie

 

wolne życie

wolne żarcie

wolne żarty

 

 

PRZEŚLICZNA KOMINIARKA

 

Ona istnieje: dziewczyna-

-kominiarz! Dzisiaj

była u mnie!

 

Czarny uniform.

Czarne włosy.

Oczy czarne.

 

Prześliczna kominiarka.

 

Skontrolowała piec

i wyczyściła komin.

 

- Kobieta w tym zawodzie?

 

- Jest nas całkiem sporo.

 

Uroczy uśmiech

na umorusanej sadzą buzi.

 

Dość słony rachunek.

 

- Do zobaczenia

mniej więcej za rok...

 

A kiedy już nadejdzie pora,

niech przybierze jej postać

mistrz(yni) z Niemiec.

 

 

OLSZTYN, OGIEŃ

 

Olsztyn jak Berlin

lub paryskie przedmieścia:

nocami płoną samochody

widowiskowo, a strażacy je gaszą.

 

Czy to pochodnie Gniewu,

zemsty na Systemie?

Czy może jednak zwykłe

gangsterskie porachunki?

 

Aż ciarki przechodzą: moje miasto,

potulne, pokorne,

ni stąd, ni zowąd,

w tak radykalnej awangardzie...

 

 

MOŻE SIĘ TO ZMIENI

 

Trzy kwietniowe tygodnie w III RP:

do zapłacenia trzy różne podatki.

 

A od tych, którzy są mi coś winni,

znów nie ujrzałem złamanego grosza.

 

Cóż, jakoś nigdy się mnie nie trzymały

i nie kleiły się do rąk - pieniądze.

 

Może się to zmieni... Na razie

lgną do mnie jedynie zgryzoty.

 

 

 

Z ŻYCIA WYŻSZYCH SFER

 

Wojciech Kuczok jest

z Agatą Passent!

- doniosła kolorowa prasa,

jakaś „Viva“ czy inna „Diva“.

 

To wiadomość niezwykle doniosła,

nadzieję wlewająca do serc:

celebrytka wybrała

pisarza!

 

A mówiono,

że dzisiaj w Polsce

nic już nie znaczy

literatura.

 

 

 

BIAŁA FLAGA

 

Pamiętam, jak Grzegorz Ciechowski

(wtedy jeszcze młodziutki,

płowowłosy student-poeta)

 

mówił na spotkaniu autorskim,

jak ważna dla niego jest noc

pierwszego śniegu.

 

Dzisiejszej nocy spadł śnieg

po raz pierwszy tej zimy

i myślę tylko o nim.

 

grudzień 2010







Antykwariat - tania książka
Thomas H. Barczyk

Schreiben Sie uns Ihre Meinung!

Wir haben ein offenes Ohr

für Anregungen, Lob und natürlich auch Kritik.

Schreiben Sie uns, was Ihnen an Kulturmagazin Zarys gefällt und was wir in Zukunft noch besser machen können.


Napisz do nas i podziel się z nami swoją opinią o naszym piśmie.

Druckversion Druckversion | Sitemap
© Magazyn Kulturalny Zarys - Kulturmagazin Zarys